piątek, 27 czerwca 2014

PASO-FINO
Z Wami Mery...☻ Dziś o koniach Paso-Fino, jednej z naszych ulubionych ras. No więc tak...Ta rasa powstała w XVI (16) wieku, na terenie Puerto Rico w Ameryce Południowej, kiedy konkwistadorzy przywieźli swoje hiszpańskie konie. Pierwsze pojawiły się tu w 1509 za sprawą Martina de Salazara. Kolejne przybywały w latach 1511, 1512, 1517 i 1524. Około roku 1550 rozpoczęła się selektywna hodowla, w wyniku której na terenie Ameryki Łacińskiej wykształciło się wiele odmian koni obdarzonych zdolnością specyficznego poruszania się. Paso Fino są końmi o mocnej budowie. Są wierzchowcami pełnymi życia, niezwykle twarde, niepoddające się tak szybko. Najbardziej podobają się nam siwki. Również podobają się nam jako konie wykonujące różne pozy, lub chodzące najdziwniejszymi końskimi chodami. ☻ Hmm, galop o zachodzie słońca na siwym ogierze Paso-Fino...☻
 

ARABY
Wita Was Mery. Dziś o koniach...pięknych, dostojnych, po prostu cudnych! Jednak te arabskie piękności bywają troszeczkę nerwowe. No ale zacznijmy trochę bardziej fachowo. ☻ Konie czystej krwi arabskiej są jedną z podstawowych ras gorącokrwistych. Konie arabskie pojawiły się mniej więcej 2500 lat temu na Półwyspie Arabskim. Są one jedną z najstarszych ras. Araby są bardzo wytrzymałymi końmi, gdyż ich rasa narodziła się tam, gdzie warunki są...złe. ☻ Są też bardzo szybkie w galopie. Jest on lekkiej budowy ciała, lecz ma wyróżniający go szczupaczy pysk. Poza klasycznym pięknem, które reprezentuje koń arabski, jest to również koń użytkowy. W przeszłości używany był jako koń bojowy, umożliwiał wojownikom pokonywanie dużych dystansów. Pomimo lekkiej budowy, bywał wykorzystywany nawet jako koń roboczy. Obecnie przoduje w dyscyplinie rajdów długodystansowych, wyścigów czy w klasach "pleasure" (w rekreacji). Coraz więcej koni arabskich pojawia się w klasach western, w ujeżdżeniu i skokach. Są to bowiem konie bardzo wszechstronne, inteligentne oraz chętne do nauki i pracy. Z Carly przepadamy za tą rasą. ♥ 

KOŃ BERBERYJSKI
Tu Carly. Dziś będzie o koniach berberyjskich. Pod względem liczby legend związanych z pochodzeniem rasy koń berberyjski nie ustępuje arabskiemu czy archałtekińskiemu. Czy naprzwdę wywodzi się od
wierzchowców Scytów i Partów? Czy to możliwe, że sam król Salomon otrzymał berbery w darze od jakichś tajemniczych wschodnich ludów? I który koń był pierzwszy: berber czy arab? Nie znamy odpowiedzi na te pytania. Konie berberyjskie pochodzą z Afryki Północnej, głównie z Maroka, Alegrii
i Tunezji. Mierzy od 150 do 160 cm w kłębie, waży 400-550kg.
CARLY

czwartek, 26 czerwca 2014

KONIE KNABSTRUP

Tu Carly. Opowiem wam coś o koniach knabstrup. Ta młoda rasa jest niejako spuścizną po zamęcie, w jakim znalazła się Europa podczas wojen napoleońskich, i zarazem odzwierciedleniem dziwnego nowego porządku, jaki potem zapanował - już nic nie było takie jak dawniej, powstało sporo nowego, nie do końca udanego, wiele trzeba było nadal naprawiać. Knabstrup pochodzą z Zelandii. Wysokość w kłębie to 150-160cm, a masa ciała 400-500kg.
CIEKAWOSTKI
Knabstrup w "kulturalnych kręgach" europejskiej śmietanki towarzyskiej musiał być nie lada dziwadłem,
skoro został koniem pierwszej skandalistki literatury
dziecięcej, Pippi Pończoszanki.
                      CARLY





KOŃ FRYZYJSKI
Hejo wam! Tutaj Carly. Tym razem piszę o fryzyjskich. Wystarczy zerknąć na współczesnego fryza, by zauważyć, że początkowo był koniem zimnokrwistym, lecz jego rozwój skierowano w inną stronę. Wygląd zdradza, że w jego żyłach płynie też krew orientalna oraz andaluzyjska. Miłośnicy tej rasy doszukują się jej początków w zamierzchłej przeszłości. I choć może trudno stwierdzić, czy 3000 lat temu konie fryzyjskie faktycznie przemierzały lasy Europy Północnej, trzeba przyznać, że Rzymianie, gdy się zetknęli z przodkami dzisiejszego fryza, byli pod
ogromnym wrażeniem. Fryz pochodzi z Fryzji (na północy Holandii), stąd jego nazwa.Mierzy od 155 do 175 cm w kłębie, masa ciała to 550-750kg.















       CARLY
ANGLOARAB
Hejcia! Tu Carly... Dziś opowiem wam o angloarabach. To jedna z moich ulubionych ras:) Ludzie od niepamiętnych czasów krzyżowali wartościowe konie z różnych linii, licząc na to, że potomstwo będzie się odznaczało zaletami obojga rodziców. Pomysł skrzyżowania konia pełnej krwi angielskiej z koniem czystej krwi arabskiej pojawił się w Anglii kilkaset lat temu, jednak systematyczna hodowla angloarabów rozpoczęła się we Francji w 1836 roku.Koń ten pochodzi z Francji, Polski, Wielkiej Brytanii. Mierzy od 155cm do 170cm w kłębie. Masa ciała to 450-550kg.
CIEKAWOSTKI
W okresie międzywojennym w stadninie w Janowie Podlaskim
z połączenia klaczy półkrwi arabskiej z ogierami pełnej krwi
angielskiej powstał wspaniały angloarab półkrwi; konie te
jednak stracono w zawierusze II wojny światowej.

 
                                          Te konie są cudowne!









         CARLY

środa, 25 czerwca 2014

HAFLINGERY
Tu Mery... O Haflingerach będzie ciut mniej niż o naszych kucach Falabella.
No i tak: Pochodzi z Tyrolu, a nazwę zawdzięcza wsi Hafling. Został tam wyhodowany już ponad 100 lat temu! Haflinger jest rozpoznawalny po swojej mocnej budowie i izabelowatym umaszczeniu. (Tym razem zawsze występują one o umaszczeniu izabelowatym.) Te kuce należą do największych kucyków. Ja je akurat zaliczam do dość małych koników...Początkowo były one końmi jucznymi i doskonale radziły sobie w górach. Teraz jednak służą bardziej do rekreacji. Bardzo dobrze skaczą, są też inteligentne, (jak każdy koń ☻) nadają się też do dresażu. W kłębię mają 140-155 cm. Masa ciała do 400-500kg.
 Sweetne, co? ☻
KUCE FALABELLA
Hej, tu Mery. Pisząc tego bloga o koniach, postanowiłyśmy też napisać trochę o rasach koni. Gdy będziecie już spoglądać na świat z siodła, przyda Wam się trochę o naszych ukochanych konikach.
Ja dziś piszę o znanych, lubianych i malutkich konikach-kucach falabella.  Na pierwszy rzut oka można pomyśleć że to pluszowe zabawki! ☻ Jednak to nie to. Już na pewno nie wolno traktować tych kucyków jak rzeczy. Milusińscy mierzę do 75 cm w kłębie  i ważą 35-40 kg. Te najmniejsze kuce świata zostały wyhodowane w Argentynie. Wzięła nazwę od rodziny o tym nazwisku, która przez lata prowadziła jej hodowlę na ranczu Recreode Roca w okolicy Buenos Aires. Jak na swoje (małe) rozmiary są bardzo silne i mogą ciągnąć niewielkie powozy. Jednak pozory mylą, co? Jak pewnie przypuszczacie, małe kucyki mogą być dosiadane przez małe dzieci. Niestety, drobna budowa nie pozwala im na jeździeckie wyczyny. Za to wszyscy mogą je kochać. ☻Falabella zazwyczaj występuje o umaszczeniu izabelowatym (blond grzywa, biszkopt ciało) , jednak nie zawsze. Kuce też mają raczej puszek a nie krótką sierść.
O to kuc Fala i jego źrebaczek. Jak już mówiłam nie zawsze występują one o umaszczeniu izabelowatym, jednak właśnie takie mi się podobają. PS Carly też woli izabelowate. ☻

wtorek, 24 czerwca 2014

Urodzinki!

Siemcia! Tu wasza Carly ☻
W ostatnią sobotę urządzałam urodziny w dworku.Było CZADOWO!
Na początek był tort, oczywiście z koniem. Potem były oprowadzanki na kucykach: Filipince i Fortunie. Ja i Mery mogłyśmy pojeździć same ☻ Potem wyjechaliśmy bryczką w teren. było Super! Mery też tak uważa. Kiedy skończyły się urodziny, poszłyśmy na jazdę. Dostałam Zygzaka ☻, a Mery Ciapę. Zygeć wcale się nie słuchał; w galopie zaczynał wierzgać i stawać dęba.Ups, muszę kończyć!
Narka,
CARLY
                                          To CIAPA ☻

niedziela, 15 czerwca 2014

Witam Was! Tu Mery...Chciałabym opisać Wam naszą ostatnią jazdę. Jak już słyszeliście bez pana Bogdana w Dworku jest trochę pusto.ⓢⓜⓤⓣⓝⓞ ⓝⓐⓜ Ale nieważne. Ja dostałam Zygusia (Zygzaka), małego kucyka a Carly Jamajkę, dużego konia. Nie uwierzycie, ale te konie łączy...miłość! One się kochają! ♥.♥ No i jakaś malutka dziewczynka jeździła na Ciapie...Biedaczka.
No i oczywiście zagalopować nie mogłam, bo jechałam za Ciapą. -.- Choć galop Jamajce wyszedł bardzo dobrze. Aha. No i skakałam. Wyszło mi...
 
Hey Wam! Teraz pisze Mery. ☺ To tak. Moja babcia ma trzy psy, przytulny domek i duży teren. Obok mojej babci mieszka moja ciocia, cioteczna siostra mojej babci. Moja ciocia ma tak jakby farmę. Są tam psy, koty i ♥KONIE♥ Najlepsze jest to, że są tam dwa kucyki i źrebaczek. Konie można ujeżdżać. No i z Carly mamy zamiar w wakacje tam pojechać. Babcia i ciocia się zgadzają. Ale to nie wszystko! Oprócz jazdy konnej, ognisk, spania na sianie i spacerów z psami nad rzeką, będziemy mogły...lonżować kucyki i źrebaka! Moja babcia ma dużą łączkę, gdzie będziemy mogły biegać z kucykami i końmi. Nie możemy się doczekać wakacji!

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Hejka! Z tej strony Carly. Dziś opowiem Wam  o mojej jeździe. Nasz instruktor, pan Bogdan, przestał uczyć w naszej stadninie, i przeniósł się do Ładzynia, w której założył swoją własną stadninę. Niestety Mery nie mogła przyjechać, więc pojechałam tam sama. Jeździłam na skarogniadym hucułku o imieniu Winor. Muszę przyznać, że choć jest nieduży, to to bardzo żywy konik! Jest szybki, ale ma słabe chamulce:) Stadnina jest bardzo fajana, a Winor od razu stał się moim ulubieńcem. Oczywiście nie aż takim, jak Trapcio:) Ale to uroczy kuc. Na przyszłość polecam stadninę!
CARLY

piątek, 6 czerwca 2014

Welcome! Jesteśmy Mery i Carly. Od zawsze jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. Mamy wspólną pasję- ♥KONIE♥ Jeździmy konno od 3 lat w Klubie Jeździeckim ,,Dworek''. Polecamy!-Świetna stadnina! Każda z nas ma tam swojego ulubieńca. Ja (Mery) jeżdżę na Ciapię, siwej klaczce. Bardzo dobrze dogadujemy się na lekcjach i w ogóle. Ciapa ma dość łagodne usposobienie, ale jest czasami zadziorna. (Nie pozwala założyć kantaru, siodła, ogłowia itp.) I tak patrzę na to przez palce...Bardzo kocham Ciapę, a ona mnie! A ja (Carly) jeżdżę na Trapciu. Traper to siwy koń, trochę większy od Ciapy. Jest łagodny, ale trochę nerwowy. Chociaż Trapcio nie jest mój,  jest dla mnie całym życiem!
Bardzo chcemy aby Ciapa i Traper był nasi! Kochamy konie i nie możemy bez nich żyć!